Wszyscy z pewnością jesteśmy zgodni co do tego, że sukces odniesiony na samym początku kariery szkolnej zapadnie małemu dziecku głęboko w pamięci i zbuduje solidny fundament wiary w siebie i we własne możliwości.
Umiejętność czytania to prawdziwy skarb na cale życie. Wie o tym każdy z nas. Czytanie jest przecież takim zajęciem, które pozwala pielęgnować nasze upodobania. Czytamy siedząc, leżąc, stojąc, o najróżniejszych porach, jak kto lubi, chce i może.
Czytanie pozwala:
- lepiej rozumieć siebie, innych i świat;
- więcej wiedzieć;
- głębiej czuć i przeżywać;
- rozwijać fantazję;
- być twórczym, działać – myśląc;
-sprawniej mówić;
- czyni człowieka nowoczesnym, otwartym na ludzi i świat.
Ale co zrobić, aby nasze dzieci chciały czytać? Co zrobić, aby w dobie telewizji, komputerów , telefonów komórkowych i tabletów chciały sięgnąć po książkę? Rada wydaje się prosta i co najważniejsze sprawdzona w praktyce. Otóż nauka czytania może być świetną zabawą. No bo cóż może być bardziej fascynującego niż zabawy ze stoperem lub zegarkiem? Dziecko czyta i mierzy sobie czas, następnego dnia podejmuje wyzwanie i czyta ponownie dany tekst. Jest spokojniejsze, wie, co go czeka, czyta szybciej, zdecydowanie lepiej niż dzień wcześniej. Dziecko doświadcza sukcesu, jest zmotywowane do podejmowania kolejnych prób czytelniczych. Najważniejsze są zatem nasze działania na starcie, a czytanie i to czytanie ze zrozumieniem – jest przepustką do sukcesu na każdym poziomie nauczania i w zakresie każdego przedmiotu.
Inny wypróbowany sposób to wspólne czytanie np. po jednym zdaniu, do ciekawego momentu, po jednym rozdziale, z podziałem na role.
Gorąco zachęcam do wspólnych domowych czytań, dziś niestety wypartych przez wspólne oglądanie telewizji. Dziecko podczas czytania z dorosłym czuje się bezpieczne, kochane, bogaci słownictwo i wiedzę, a poznawanie życia bohaterów literackich zwiększa doświadczenia dziecka, wyrabia w nim cechy charakteru, rozwija wyobraźnię i dostarcza rozrywki.
Dzieci chętnie słuchają czytania, gdyż ułatwia im to przeniesienie się w świat fantazji, niejako uczestnictwo w wymyślonych zdarzeniach. Ważny jest też kontakt z osobą czytającą – jej mimiką, gestem, tonem głosu. Czytanie dzieciom ma bowiem tę zaletę, że zachowuje literackie walory tekstu, umożliwia wczesny kontakt z utworami literackimi i stopniowo kształtuje kulturę czytelniczą. Mam nadzieję, że rodzice będą zachęcać swoje pociechy do czytania i wspierać je w chwilach zwątpienia, będą czytać dziecku i z dzieckiem. Czas poświęcony na wspólne czytanie z pewnością nie będzie czasem straconym. W przyszłości Szanowni Rodzice, możecie liczyć na szacunek swojego dziecka, jego wrażliwość na los drugiego człowieka.
Pamiętajcie również „ kto nigdy nie czyta, żyje tylko w połowie” (P. Pellegrino ).
Magdalena Budziszewska
