W dniu 3 lutego 2016 roku naszą klasę odwiedziła moja babcia Janina.
Opowiadała nam o swoich szkolnych latach. Wtedy dzieci uczyły się od poniedziałku do soboty i obowiązywały je mundurki szkolne. Mundurki te musiały być granatowe z białym kołnierzykiem. Na lewym rękawie przyszyty był znaczek z oznaczeniem i numerem szkoły. Nosiło suę tornistry na plecach.

Dziewczynki czesane były w warkoczyki ze wstążkami. Na przerwy pan woźny dzwonił dzwonem.
Babcia pokazała nam również stary elementarz, z którego się uczyła. Był on bardzo kolorowy i miał dużo obrazków. Opowiadała o drewnianych ławkach, w których na środku blatu znajdowało się miejsce na kałamarz z atramentem. Dawniej pisano piórem z obsadką i stalówką.
Kiedy babcia chodziła do szkoły nie było takich przyborów do pisania ani kolorowych kredek jak dzisiaj. Widzieliśmy starą temperówkę oraz szyte ręcznie pudełko z pocztówek. Rozmawialiśmy o dziecięcych zabawach; „klasy”, „kamyczki”, „dwa ognie” oraz ręcznie szytych laleczkach i ich ubrankach.
Na końcu spotkania otrzymaliśmy cukierki. Było wesoło i miło, a ja dumna jestem, że mam taką wspaniała i kochaną babcię.
Jagoda Stando z klasy 2g

