13.04.2016 r. klasy Id i If wybrały się na lekcję przyrodniczą „Co wiosną w lesie śpiewa?” do Ośrodka Edukacyjnego "Łysy Młyn w Biedrusku.
Dzięki prowadzącej zajęcia Pani Karolinie Prange, poznaliśmy wiele pięknych gatunków ptaków występujących w Polsce oraz słuchaliśmy ich śpiewu. Dowiedzieliśmy się również kilku ciekawostek, np. że sójka jest nazywana strażnikiem lasu, a samiec zięby uczy swoje młode śpiewać.
Nauczyliśmy się odróżniać karmnik od budki lęgowej i wiemy, które ptaki to dziuplaki. Prowadząca powiedziała nam również, czym należy dokarmiać ptaki zimą.
Wspólnymi siłami przybijaliśmy również gwoździe, by stworzyć własną budkę lęgową dla ptaków, którą zamierzamy powiesić.
W leśnym laboratorium, uczniowie oglądali pod mikroskopem różne owady zatopione w żywicy oraz pióra. W drodze powrotnej do autokaru, szukaliśmy i nasłuchiwaliśmy poznanych podczas zajęć ptaków.
Był też czas na zabawę i możliwość wejścia do wielkiego gniazda, które znajduje się przed budynkiem ośrodka. Dziękujemy Pani Karolinie za fantastycznie przeprowadzone zajęcia!
Zachęcamy wszystkich Rodziców i Uczniów do polubienia strony „Nadleśnictwo Łopuchówko, Ośrodek Edukacji Leśnej "Łysy Młyn" w Biedrusku” na Facebooku, na której prezentowane są różne ciekawostki przyrodnicze.
Katarzyna Kielas
Agnieszka Ratke
Dnia 7 kwietnia br. klasa II H uczestniczyła w ramach „Kolorowego Uniwersytetu” w Zakładzie Chemii Supramolekularnej UAM w wykładzie na temat: Zadziwiający świat gazów. Był on o tyle ciekawy, że wyniesiona z niego przez uczniów wiedza pochodziła głównie z eksperymentów chemicznych. Dr Błażej Gierczyk w ciągu godzinnych zajęć zaprezentował, jak w wyniku zmieszania dwóch bezbarwnych lub jednego bezbarwnego i żółtego gazu powstają nowe intensywne barwy: biała, żółta, czerwona, zielono – granatowa i czarna. Pokazał świecenie gazów (np. neon), które uwidacznia różnice pomiędzy nimi.
Dzieci dowiedziały się, że tlen, po skropleniu przybiera niebieski kolor. W przypadku owiniętych folią aluminiową probówek wypełnionych gazami (chlor i wodór) po skierowaniu na nie wiązki światła doszło do małego wystrzału.
Interesujące było również zanurzenie kwiatu tulipana w ciekłym azocie o temperaturze -200°C, co spowodowało, że zamarzł i przy dotknięciu rozpadł się na kawałki, a także wybuch balonika wypełnionego metanem. Wiele śmiechu wywołał głos wykładowcy, zmieniony pod wpływem wdychania helu.
Najbardziej spektakularne były jednak szybkie spalanie np. chipsów przy użyciu ciekłego tlenu i ognia oraz „mini eksplozje”. W wyniku zmieszania różnych gazów i użycia zapałki (ognia) nastąpił w szklanym naczyniu wybuch gazu o niebieskim odcieniu, który pozostawił na szkle żółty osad. Stało się to dodatkowo przy dźwięku określonym przez wykładowcę efektem „szczekającego psa”. Euforię wśród dzieci wzbudził także eksperyment, w wyniku którego po wykonaniu mieszaniny, składającej się głównie z wody utlenionej i płynu do naczyń, powstała WIELKA piana, którą eksperymentujący naukowiec nazwał „pastą do zębów dla słonia”.
Wszystkie wykonane przez chemika pokazy wywołały zachwyt uczestników, którzy żywo komentowali zjawiskowe efekty – tak, że aż trudno było ich uciszać. Pełni wrażeń uczniowie, żałując, że wykład nie mógł trwać dłużej, wrócili wraz z wychowawczynią panią Sylwią Wojtkowiak do szkoły.
Sylwia Bielawska
Machamy z całorocznej podróży! Czwartkowe wieczory spędzaliśmy w przytulnej jedenastce. Ale jak? Nie opowiemy Wam wszystkich naszych tajemnic, ale uchylimy tylko ich rąbka.
Pierwszoklasiści znaleźli sposób, aby zasmakować anglojęzycznej przygody. Początek roku rozpoczął się rajdem starych samochodów. Wcale nie potrzebowaliśmy paliwa dla naszych tekturowych limuzyn. Puste korytarze Cieszkowianki zamieniły się w kręte, wąskie drogi Południowej Anglii.
Innym razem zamieniliśmy się w poważnych pracowników NASA. Tu już nie było żartów. Dowody rzeczowe w postaci zdjęć w strojach kosmonauty pozostały do dziś.
Innym razem wybraliśmy się na mecz futbolowy. W tym przypadku także nie stawialiśmy granic wyobraźni i oto na naszych oczach zwykły karton po butach zmienił się w boisko, a klamerki po obu stronach w słynne kluby angielskiej ligi Manchester United oraz Chelsea.
Pewnego razu niesieni pragnieniem przygody trafiliśmy się do średniowiecznej Anglii. Ta nie odmówiła nam turniejów rycerskich, bohaterskiej walki, tajemniczych twierdz …
Innym razem pierwszoklasiści zabawili się w małych paparazzi… Papierowe lisy wychodziły z nory i przedstawiały się po angielsku. Po drodze spotkaliśmy także angry birds.
Łamiąc poprawność polityczną, nie napiliśmy się angielskiej herbaty, ale skosztowaliśmy małego espresso ze specjalnej filiżanki.
W Walentynki mieliśmy pełne ręce roboty, ponieważ pierwszoklasiści mają już swoje dziewczyny i narzeczone. Dla nich to właśnie powstawały słodkie konstrukcje z marhsmallow.
Podczas naszych burzliwych podróży zdarzały się wypadki, dlatego pozostawaliśmy pod troskliwą opieką naszych lekarzy, którzy leczyli lentylkami.
Lubimy podziwiać kwiaty różnych kolorów i kształtów, w 11 możemy sobie pozwolić na spełnienie każdego kaprysu.
Nie pozwolimy Wam zobaczyć wszystkiego, ale tyle właśnie udostępniamy .
Ciąg dalszy nastąpi w czwartek o godz 17 30 w Sali nr 11.
Agnieszka Janczak
7 kwietnia 2016r. klasy Ib i Ic uczestniczyły w niesamowitej lekcji przyrody na żywo. Gościliśmy Panią Joannę i Marcina Szymczak oraz ich podopiecznych, którymi były żywe ptaki drapieżne, specjalnie ułożone do pracy z dziećmi i przygotowane do „występów” przed szkolną publicznością.
Prowadzący w ciekawy sposób opowiadali o budowie ptaków, ich zwyczajach i przystosowaniu do środowiska oraz czym się różnią od siebie. Bohaterami spotkania były sowy: Halinka i Julian oraz sokół Balbina.
Dzieci miały okazję przekonać się, że lot sów jest bezszelestny (czuliśmy tylko podmuch wiatru tuż nad naszymi głowami). Dowiedziały się też, co to jest i do czego służy szlara, z jaką łatwością sowy obracają głową na boki i do tyłu oraz jak doskonały słuch mają sowy.
Małgorzata Olejniczak
Marta Gidaszewska
W czwartkowe popołudnie uczniowie klasy III c wraz z wychowawczynią zaprosili rodziców na lekcję wychowania fizycznego. Część rodziców wyraziła chęć uczestniczenia w zajęciach - inni pełnili rolę kibiców.