W piątek pierwszaki przyniosły do szkoły
swoje ukochane pluszaki.
U każdego ucznia była buzia uśmiechnięta,
bo w listopadzie każde dziecko o Misiu pamięta.
A czymże w szkole Pluszaczek się trudził?
czy przypadkiem się w klasie zbytnio nie nudził?
Ależ skąd! Miś pięknie na pytania odpowiadał
i z kolegami po cichu porozmawiał.
Grał marsza na instrumentach,
spacerował po klasie na piętach.
A gdy literek napisał pięć w rzędzie, spytał-
Kiedy wreszcie przerwa będzie?
Podczas przerwy zjadł z dziećmi kanapki,
potem starannie umył dwie łapki.
Po przerwie znowu zażywał ruchu
skakał nawet dzieciom po brzuchu.
We wszystkich ćwiczeniach dotrzymywał kroku,
bo chciał zastać uczniem,
ale... może w przyszłym roku.
Magdalena Budziszewska wraz z uczniami klasy I B