W czwartek, 11 maja obejrzeliśmy pełen humoru film „W głowie się nie mieści”. Bohaterką filmu jest Riley, której życiem kieruje pięć elementarnych emocji: radość, strach, gniew, odraza i smutek. Kierują one reakcjami dziewczynki przy pomocy elektronicznej konsoli i zapisują wspomnienia w szklanych kulach. Chciałoby się, żeby to radość miała zawsze decydujący głos, ale tak nie jest. Wszystko zmienia się po przeprowadzce do innego miasta, kiedy to radość i smutek wydostają się na zewnątrz centrum dowodzenia emocjami, co grozi rozpadem kształtującej się osobowości Riley.
Film jest niejako podróżą do wnętrza umysłu 11–latki i my wraz z naszymi podopiecznymi mogłyśmy przenieść się do niego, czyli do miejsca stanowiącego skupisko emocji; miejsca, gdzie kształtują się zręby osobowości, a świeże wspomnienia i zamierzchłe ślady pamięciowe układają się w barwną mozaikę. I właśnie to wszystko, co dzieje się w głowie Riley jest źródłem humoru.
Po obserwacji działania wielu mechanizmów ludzkiej psychiki zagraliśmy w kalambury, których tematem były emocje, m.in. złość, żal, gniew, radość, odraza, nadzieja, miłość. Zaproponowana praca plastyczna opierała się na stworzeniu przy pomocy palców i farby wymarzonego przyjaciela i zastanowienie się jakie cechy najbardziej cenimy w drugim człowieku. Wspólnie ustaliliśmy czym są związki frazeologiczne, i z tą wiedzą przeszliśmy do ostatniego zadania, mianowicie przedstawiania za pomocą mowy ciała, gestów, i rysunków związków frazeologicznych związanych z sercem. Zadanie wywołało dużo emocji i śmiechu, a nasi uczniowie świetnie sobie z nim poradzili.

Zapraszamy na ostatni w tym roku szkolnym film i warsztaty w dniu 07.06.2017r od godz. 17:30 do godz. 20:30.
Obejrzymy film pt. „Mały Książę”
Prosimy zapisywać się przez e-dziennik, w świetlicy szkolnej bądź w sali nr 107 u Pań: Joanny Kwiecińskiej oraz Sylwii Wojtkowiak.
"Jak spotkałam ufoludka"
Pewnego jesiennego dnia, nie za górami, lasami, rzekami, ale w parku koło dworca w Luboniu zobaczyłam – nie zgadniecie co, dziurę w ziemi jakby tam wylądował statek kosmiczny! Podeszłam bliżej żeby się przyjrzeć tej dziurze, ale szybko musiałam pobiec do domu, bo za pięć minut miałam być na urodzinach mojego wujka, a wujek przyjechał do mojego domu! Uf, zdążyłam! Jutro też pójdę sprawdzić tę zagadkę do parku. Następnego dnia z rana przed szkołą, czyli o szóstej pięć wyruszyłam do parku zbadać zagadkę o statku, już wiecie jakim. Kosmicznym! Dotarłam do parku o szóstej piętnaście, wynika to z tego, że idzie się dziesięć minut, jak się jest niewyspanym i nie ma świateł. Gdy dziś zaszłam do parku, gdzie wczoraj jeszcze była dziura wysokości jednego metra, zastałam tam statek kosmiczny! Weszłam na drzewo, umiem się wspinać, więc nie spadnę z drzewa, a weszłam na brzozę, bo jest wysoka i szczupła, ja jestem lekka – ważę osiemnaście kilogramów i mam osiem lat – dobra opowiadam dalej. Weszłam na brzozę żeby zobaczyć czy nikogo nie ma. Ale się zdziwiłam, gdy dąb koło mnie był zajęty przez ufoludka! Żywego! - Hello! I’ Ufek! - Powiedział do mnie : „Cześć ja Ufek”. - Hello! I’ Joanna! Muszę wracać do domu! By, by! - Krzyknęłam, co oznacza pa, pa! - Odpowiedział mi tak samo. Gdy przyszłam trzeciego dnia już tam czekał. Ale przywitał się inaczej, powiedział po polsku. - Cześć Asiu! - Cześć Ufku! Opowiem wam jak wygląda jest cały zielony! Ale się zawsze inaczej ubiera! - Nauczyłeś się polskiego Ufku? - Tak! - A jak jest po kosmicznemu Ufek? - Ufek! Imiona mówi się tak samo. - A czemu przyjechałeś na Ziemię? - Bo chciałem ją zbadać. - Fajnie jest w kosmosie? - Tak. - A na jakiej planecie mieszkasz Marsie, Jowiszu? - Neptunie. - Łał! Dryń, dryń! - Mama Ufmisia dzwoni! - Na komórkę? - Czemu nie? Pa, pa Asiu! Skończyła się moja przygoda na Ziemi! Za tydzień znów przyjadę! Wracam na Neptun! - Pa, pa Ufku!
Joanna Przybysz IIb
Dnia 18 maja uczniowie klasy 2b wybrali się na wycieczkę do Poznania. Dzieci uczestniczyły w warsztatach edukacyjnych zorganizowanych przez Castoramę w ramach akcji „Majsterkowo”. Uczniowie pod okiem specjalistów z Castoramy doskonalili swoje umiejętności manualne pracując z drewnem i prawdziwymi narzędziami. Podczas warsztatów dzieci poznały strukturę drewna oraz jego właściwości i zastosowanie. Dzieci ubrane w specjalnie przygotowane fartuchy samodzielnie tworzyły drewnianą skrzynkę zgodnie z instrukcją. Wprawdzie model składał się z gotowych elementów, ale zbicie go wymagało wielkiej wytrwałości, skupienia. Nauczyły się jak posługiwać się młotkiem, i poznały zasady bezpieczeństwa. Wszyscy uczniowie poradzili sobie wspaniale z zadaniem. Zajęcia w Castoramie rozwijają wyobraźnię dzieci i pokazują, że majsterkowanie wcale nie jest takie trudne. Najwięcej satysfakcji dzieciom daje zaś samodzielna i twórcza praca. Lekcja w „Majsterkowie” zakończyła się wręczeniem dyplomów. W nagrodę za wzorowe zachowanie podczas zajęć i solidnie wykonane prace wszyscy uczniowie otrzymali drobne upominki, zabrali do domu także skrzyneczki, które własnoręcznie wykonali. Serdecznie dziękujemy dyrekcji oraz pracownikom Castoramy za tak wspaniale przygotowane warsztaty.

Marta Gidaszewska
W Zespole Szkół nr 2 w Poznaniu odbyła się już III edycja międzyszkolnego konkursu o Zamku Królewskim w Poznaniu. Nie wszyscy mieszkańcy Poznania i okolic wiedzą, że Zamek Cesarski i Zamek Królewski to dwie zupełnie różne budowle. Zamek Królewski został odbudowany całkiem niedawno i znajduje się na Wzgórzu Przemysła, górującym nad Starym Rynkiem. Takiego problemu nie mają uczestnicy konkursu. Miło mi ogłosić, że reprezentacja Cieszkowianki zdobyła wszystkie III miejsca: I miejsce zdobyła Maja Zborowska, II Zosia Ciesielczak i Zuzia Wanecka, a III Stasiu Gauza!
Pozostali uczestnicy wykazali się także wspaniałą wiedzą, a są to: Małgosia Sroka, Jakub Felenberg, Adam Chadyniak, Małgosia Kleiber i Kacper Wiciak.
Gratulujemy!!!
Michał Szwacki


Lekcje angielskiego w klasach trzecich w maju są... bardzo smaczne. To wszystko za sprawą sałatek owocowych, które uczniowie z zapałem przygotowują. Ćwiczą przy tym słownictwo związane z jedzeniem oraz wypełniają kartę "Fruit salad", gdzie opisują swój wyjątkowy przepis na wyjątkową sałatkę! Mali kucharze nazywają te zajęcia - lekcja "MasterChef Junior":) komunikując innym od czasu do czasu "kucharze, zostało Wam już niewiele czasu! ":) Hurry up!


Lekcja angielskiego są też...bardzo zdrowe! Uczniowie spędzają je często na boisku szkolnym, które w tym roku nazwane jest przez klasy trzecie "Tiger Street Club"- klubem Tigera, bohatera naszych podręczników! Ostatnio uczniowie sprawdzali czy w naszym klubie znajdują się wszystkie produkty spożywcze, o których się uczyliśmy. Dzieliliśmy je również na te zdrowe (healthy) i niezdrowe (unhealthy). Wszyscy spisali się na medal! Połączyliśmy zabawę, naukę i ruch!
